Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2026

Nienawidzę go- taki koniec żałoby.

Obraz
(Zdj archiwum własne)    Nienawidzę go. Są momenty gdzie myślę, że wybaczyłam. Są takie, że bym go zatłukła. Ja już nie mam myśli, że chce bym on żył. Dziś bym go w pizdu zostawiła, i dała kopa w dupę na rozmach. Nienawidzę go. Za stek kłamstw. Nienawidzę, za to że wszedł w relacje ze mną pierdoląc moje wartości. Ja go nienawidzę, za to że pojawił się w moim życiu i zabrał mi szczęście, które mogłam mieć wcześniej. Nienawidzę go za to jak się na mnie upierdolił, na relacje ze mną. Teraz już wiem, on nałogowiec uzależniony, ja skrzywdzona po chorym domu… Nienawidzę go za stek manipulacji, za to ile zabrał spokoju. Nienawidzę go ZA GUZA którego MI wycięli, i obwiniam gnoja za poznanie Jego. Nienawidzę go, za nieuczciwość, udawanie kogoś kim nie był. Za to, jak manipulował moimi lękami. Nienawidzę go kurwa za ten ból; za to jak pozwalał mnie szmacić swojej rodzince, za to że był gaciami spruchniałymi nie mężczyzną. Nikt mi nie wmówi, że przesadzam- WSZYSTKIEGO jego ex mnie ostrze...