Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2025

Jak wdowa, to gorsza!

Obraz
  (Foto własna galeria)  Hej! A dziś o tym jak to wdowa jest gorsza zdaniem niektórych. Gdy słyszysz słowo wdowa- nie wiem jak Tobie, ale mnie przed oczami pojawia się emerytka. No w dzisiejszych czasach i wiele nie emerytek, a nawet młodych kobiet jest wdowami. I są nierozumiane przez otoczenie. Ludzie myślą, że ,,zaraz Ci przejdzie” , albo ,,jesteś młoda, ułożysz sobie życie” , ,,przecież nie byliście 20 lat razem” etc.  Tylko zastanawia mnie i rozwala, dlaczego ktoś kto nigdy w MOICH butach nie przeszedł, gra pierwsze skrzypce w radach. Dlaczego tacy ludzie pchają się radzić, Mnie na mojej drodze rozwaliła pewna pazerna na współczucie i uwagę rozwódka, co stwierdziła, że ,,też bym wolała być wdową, bo muszę na Niego patrzeć”. Tak takt takowych osób. Ludzie myślą, że ktoś umarł, nie patrzysz na Niego już, idziesz dalej. Ludzie nie widzą emocji, bo płacząc jesteś wariatką, którą ponoszą emocje, a płacząc na myśl o cierpiącej, ukochanej osobie to jesteś już w ogóle, histe...

Co czuje towarzysz, któremu życie się wali…

Obraz
(Własne foto)   Hej! Dziś ponawiam temat osób towarzyszących w chorobie; tych co mają przerąbane od toksycznych rodzin, od systemu, od własnych myśli. Tych co są pomijani. Bo prawda jest taka, że oprócz patrzenia jak chory ukochany człowiek walczy, a nawet nie raz odchodzi to muszą znosić swoje własne emocje, które szaleją i zsyłają im na co dzień masę strachu i wątpliowości. A gdy chory ma niezrównoważoną rodzinę, co ma się za coś lepszego, to ma serio nie ciekawie. Ja byłam mega dojeżdżana przez bliskich meza, nie raz pojawiało się to na blogu. Oprócz stresu i krytyki, a także nękania telefonicznego, byłam OBWINIANA ZA CHOROBĘ I PADACZKI M. Tak byłam osaczana tekstami; CZY CHCESZ GO ODWIEDZAĆ NA CMENTARZU”- przez człowieka co był marionetką w rękach rozkazującej mu osoby, a także poza tym wykazywał brak zainteresowania, poprzez kontakt telefoniczny. Nie będę już wspominać o temacie pochówku, który spoczywał w całości po mojej stronie, tak jak i koszty leczenia. W chorobie mę...

Bo oni czuwają, na dobre i na złe.

Obraz
  (Foto własne z galerii i własnej Twórczości) Hej! Dziś z racji imienin, chciałabym poruszyć temat, będący ze mną od zawsze; życie pozagrobowe, znaki, czuwanie ICh. Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze wierzyłam w to co kontrowersyjne, niewidzialne. Często. Miałam sny gdy ktoś odchodził, i ta osoba serio odchodziła. Tak, więc byłam przyzwyczajona. I jestem. Ja zawsze wierzyłam, M był sceptyczny… ale gdy rozmawialiśmy o śmierci mówiłam, że ma mi dać znak. Gdy wychodziłam w czasach hospicjum u Niego i on tak dziwnie oddychał, obiecałam mu, że wrócę następnego dnia. Siedziałam i spałam z Nim po 12h, tak jak każdego dnia.  Gdy wyszłam od Niego, w nocy (prywatnie mieszkaliśmy w wynajmowanym pokoju, na 20m2, zamknięte drzwi i okna wówczas były) poczułam chłód, i że ktoś się do mnie dobiera. Uznałam, że może mam halucynacje z przemęczenia i przełożyłam się spać na inną pozycje; jakie było moje zdziwienie gdy kładąc rękę pod poduszką, poczułam zimną dłoń we własnej dłoni. Powiedziałam tylk...

(NIE) Konwencjonalnie

Obraz
  (Foto z własnej galerii, grafika własnej roboty)  Hej! Kiedyś obiecałam, że podzielę się metodami niekonwencjonalnymi, które stosowaliśmy M. przy drugiej wznowie. Temat jest bardzo kontrowersyjny, ale mimo to chcę opisać. Podzielę się spostrzeżeniami. Zaczęliśmy od rso, skąd mieliśmy nie wiem. M sam sobie znalazł, a wtedy nie mieszkaliśmy razem. Rso to są te oleje o wysokim thc, konopne, gotowane, z ekstraktami. To ten produkt, co u wielu osób zmniejszył guz, ale nie zawsze działa, od czego to zależy nie wiem. Może od pochodzenia i sposobu wykonania tego. W każdym razie na początku, przez 3/4 miesiące nie miał wymiotów, przy chemii domowej. Dla mnie było to nieprawdopodobne, padaczek było mniej, dużo łagodniejsze, rzadziej mowę odbierało.  Gdy na rso zaczęło brakować ja zaprowadziłam w pewnym momencie ówczesnego narzeczonego do pani numerolog. Miała nadać mu imię z intencją zdrowienia. A on miał je pisać na kartce ponad 30 dni, to miało się ucieleśniać i działać w stylu...

Moja przemiana dzięki Niemu

Obraz
  Kobieta, z czym się kojarzy? No na pewno powabna, zadbana, mądra. Oczywiście uśmiech od ucha do ucha. Zna swoją wartość, za byle czym się nie obejrzy. Tak się przeważnie mówi. O dziwo w dzisiejszych czasach często słyszy się o kobietach, jako ofiarach przemocy. Zapuszczona, włosy nieuczesane, je byle gówno, nadwaga. Do tego siłownie widziała lata temu… Do tego skupiona wedle piramidy potrzeb na podstawowych rzeczach, co uniemożliwia jej samorealizacje i zadbanie o siebie; albo przesadnie; operacje plastyczne i nie tylko… napąpowane usta, zrobione ciało na wierzchu etc.  Ja byłam kobietą zahukaną, całe lata bijącą się z otoczeniem o możliwość bycia sobą, o święty spokój, o możliwość zdania się na los; w stylu pierdole oceny, co nie są miarą wiedzy, po prostu korzystam z życia bo jestem młoda i tych lat nikt mi nie zwróci. Tak powinno być, ja walczyłam i lawirowałam między udawaniem, że jest wszystko ok i byciu wystarczającą (nie dla siebie, lecz świętego spokoju), a funkcjono...