Nie umiem inaczej…
Grafika by; chat gpt (wyjątkowo, bo zawsze coś mojego Twórstwa jest) 20 miesięcy po stracie zaryczałam się jak głupia. A dziś od kobiety, która tego samego dnia męża straciła co ja dostałam piękną głosówkę; o tym jak należy walczyć dla siebie i po prostu BYĆ! Jestem mega jej wdzięczna za to jak pięknie ubrała, to w słowa. Ale wiem, że gdyby powiedziała mi to osoba, bez straty to bym zablokowała, albo opierdoliła. Dużo miałam sytuacji, gdzie ktoś moralizował moją żałobę, oceniał. A to nie powinno mieć miejsca. Bo każdy swoim tempie przechodzi. I dziś mi pewna bliska osoba powiedziała; ,,Nam wolno tylko wspierać, nie oceniać”- miała rację… Ale jest coś jeszcze. Niezależnie od dnia, i tego jak bardzo pragnę iść do przodu… Nie umiem nie udostępniać zbiórek osób z glejakami, osób onkologicznych. Nie umiem, nie udostępnić chociaż. Bo wiem jak bardzo Nas olewano. Wiem, ile strachu codziennie pożera te osoby, wiem ile stresu i zastanawiania się; Co będzie, za rok? Co przyniesie kolejny re...