Miłość zza grobu
(Foto jako własny obrazek.)
Czy czujesz, że M się Tobą opiekuje?- to pytanie nie raz jest mi zadawane. Tylko, że ono jest tak oczywiste… Ja tak naprawdę non stop czuję obecność M, mam świadomość, że czuwa, że wspiera. Nie raz w nocy w pustym pokoju, czuje się przytulana, i wtedy wiem że on jest. Nie raz go w ciszy o coś proszę, np. O pomoc w przetrwaniu trudnego dnia mnie dnia. I wiecie co? Pomaga, czuję to. Kiedyś zmywając naczynia w domu, płakałam że za parę dni rocznica, a Jego nie ma i wiecie co? Nagle z suszarki nad zlewem wypadł talerz, i jeszcze w locie się przepołowił, po czym drasnął mnie w nogę. Wówczas wiedziałam, że to nie przypadek.
Gdy miałam trudną rozmowę w otoczeniu z bardzo hardą i agresywną słownie osobą poprosiłam męża w myślach o pomoc, i wiecie co? Rozmowa przebiegła tak łagodnie, że w życiu nie widziałam tej osoby tak spokojnej. I mam wiele różnych sytuacji, świadectw tego że on czuwa… Bo moim zdaniem oni wszyscy czuwają, tylko nie zawsze chcemy to zobaczyć… Ja najczęściej doświadczam Marcina obecności, gdy już jest bardzo źle, gdy płaczę i w niczym nie widzę sensu, gdy całą sobą czuje, że wszystko jest mi obojętne, to właśnie wtedy on daje znać, że wszystko jest pod kontrolą i mam się nie martwić.
A Wy doświadczacie może obecności Waszych bliskich?
Zosia
Jeśli chcesz możesz mi też postawić wirtualną kawę, pieniądze będą wykorzystywane na dbanie o samorozwój.

Komentarze
Prześlij komentarz