Pomoc z drugim dnem

(Foto własne)

 Hej! Dziś chciałabym się podzielić tym, jak to w moim życiu spotkałam po śmierci M. Co? Kogo? Ciekawa sytuacja, osoba w otoczenia bliskich mi osób, także po stracie. Człowiek również starszy, ja jako że mam złote serce i ludzi nie odrzucam, to otoczyłam go wsparciem jako kolejną osobę po stracie. I tu zaczyna się jazda, bo mam wrażenie że po stracie jak są tacy co nikogo przez rok- do kilku lat, tak są i tacy że jak coś sobie wkręcą, to i nie umieją odpuścić, nie mówiąc, że dla nich wsparcie, to wstęp do braku hamulców. Ciekawe jest to, jak dwie różne osoby, obie po stracie, a jak są różne… jak jedna osoba, jest świadoma i chce przeżyć emocje, wyjść z traumy, a jak druga osoba też po stracie i też w podobym czasie mimo stukrotnego słowa-NIE, jak próbuje na oślep wpaść w ramiona. Jak próbuje rozwalić blokadę manipulacją, jak próbuje zagłuszczyć i przekierować odrzucenie, jak łaknie miłości i w tym całym szale, jak próbuje Twoje wszystkie odgałęzienia, które dają Ci radość, próbuje je wszystkie poucinać. Bo chce bym, i rozpłynąć się na wszystkich twoich polach, i elementach ciebie. Jedni się zachwycą, tym opisem, inni? Przerażą. Wiem jedno, że można zmienić coś takiego, bo ja lata temu też tak pragnęłam miłości i sama jej szukałam obsesyjnie…To jest temat w ogóle bardzo trudny, bo kontrowersyjny, i wiele osób na tym oszukuje, ale i fortune zbija. Wiem jedno… Nie można ulec wbrew  sobie, dla spłaszczenia, które dziś okala ze wszystkim, a jutro okalać będzie z tym co budowaliśmy latami… Z resztą poświęcenie za nadto kiedyś nad najpierw zniszczy, a potem? Doprowadzi na skraj. 

https://buycoffee.to/glejaktonietak

                                                                       Zosia 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tzn. Wdowizm

Tak niszczy glejak…

20 mies z glejakiem, 20 w żałobie