Sukces żonki ♥️
(Foto z własnej galerii)
Hejka! Muszę bo się uduszę, oficjalnie jako w pewnym sensie dalej żonka Marcina, mam sukcesik mały. Mimo żałoby, i trudności, udało mnie się wykonać ogromną pracę nad sobą i moją psychosomatyką. Jestem tam gdzie kiedyś straciłam już nadzieję, że będę. Jestem w tym miejscu, w którym Marcin zawsze pragnął bym była. Tak ja wiem, że kituś uśmiecha się zza chmurki. Ale ja też się uśmiecham i płaczę ze szczęścia, i choć fizycznie go nie ma, to wiem że CZUWA. I byłby dumny z tego gdzie zaszłam. ♥️🔥 Musiałam Wam się pochwalić, nie wprost, bo kto ma wiedzieć ten wie. Ale… w gąszczu smutku, pozwalam sobie na coś kojącego.
https://buycoffee.to/glejaktonietak
Zosia

Komentarze
Prześlij komentarz