Co pomogło mi się pozbierać?!

 


Grafika By AI  

Hej! Witam po długiej przerwie. W prywatnym ogoczeniu padło mnóstwo pytań o to; Co pomogło mi się pozbierać?, zatem odpowiadam. 

Minęło już ponad 1.5 roku od śmierci M. Przepłakałam i przeprzeklinałam swoje. Zdałam sobie sprawę, że życie mi ucieka, a ja ciągle wyje za Nim i tylko się wkurwiam. W tym czasie zdecydowałam się na terapie, CODZIENNĄ. Z pół roku jak nie dłużej to trwało. Ponadto dużo pracowałam, odcinałam znajomości i poświęciłam się pasji. Dzięki temu stanęłam na nogi. 

 Nie obyło się też bez kalkulacji wartości i w tamtym czasie walki otoczeniem które niby było obok, ale słuchało jakiś ,,z dupy” głupot na mnie. Bo to bolało najbardziej, ale dziś wiem, że skoro ktoś dał się przekabacić, TO JEST NIE WART 1% MOJEJ UWAGI. I taki odpuszczenie i #wyjebane pomaga bardzo. 

Także nie bójcie się wywalać ludzi z życia. ♥️

Dużo też mi pomogły standardowo rozmowy z osobami w żałobie i słuchanie historii osób walczących, bo to jest coś co z każdą historią pozwoliło mi zobaczyć coś poza moimi myślami. I za to jestem mega wdzięczna każdemu z osobna. 

                                                                        Zosia


https://buycoffee.to/glejaktonietak

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tzn. Wdowizm

Tak niszczy glejak…

20 mies z glejakiem, 20 w żałobie