ALERTY Żałobnicze!

 Grafika AI zgodnie z moim opisem.


No to dziś o tym, jak w żałobie i niepełnej mocy potrafimy przyciągać niewłaściwych ludzi. Piszę to jako własne doświadczenie, ja przyciągałam psychopatów i przekraczających granice. 

Od zawsze dawałam emocjonalnie innym bardzo dużo, dlatego nie raz wymieniałam się poradami i doświadczeniami z ludźmi w żałobie, w chorobie i po stracie. Pewnego dnia trafiłam na człowieka, którego traktowałam jak znajomego ze wspólnymi tematami. Był on w rzekomej żałobie po swojej partnerce, traktował mnie jako coś więcej. Zaczął mieć obsesje; prezenty, komplementy. Głupie i seksistowskie wiadomości, pełne wyuzdanych fantazji bez pokrycia w moim zachowaniu. Prośby, granice, groźby nie pomagały. W końcu ucięłam relacje. I się odwalił. Piszę, to aby pokazać że w żałobie człowiek znosić potrafi przekraczanie granic, często tylko dlatego że ma wsparcie. Czasem żałoba też Nas pochłania, że nie jesteśmy w stanie zobaczyć od razu pewnych rzeczy, tak jak bez Niej. I czasami pomaga Nam w tym ciało. W moim przypadku bóle żołądka i odruch wymiotny. 

Kolejnym aspektem jest fakt iż ja np. Siebie na inny plan potrafię spychać, kosztem np. Pomocy innym; potrafię dać wejść sobie na głowę. Odbieram sobie czas, i prawo do pewnych rzeczy, w zamian aby inni mieli lepiej. Innych ojojać, dawać się im wypłakiwać. Pewnego dnia tak się ,,nabrałam” na bajeczkę pewnej pani, która co innego mówiła w jednym otoczeniu, na targach charytatywnych dla bliskiej osoby, a co innego w rzeczywistości. Tutaj zaś sprawa była jasna, skoro nie masz dużo hajsu i wysokiego stanowiska, to musisz wypierdalać ze swoją pomocą, bo dla pani masz za niski status społeczny. Dla mnie osobiście jest to gruba przesada, bo biedny i uciemiężony, w potrzebie weźmie każdą jedną pomoc. A jeśli ktoś ma czas i potrzebę ,,przebierania” w dobrych sercach, to moim zdaniem znaczy że jeszcze dużo mu brakuje do potrzebującego.

W Naszych chwilach słabości, uciekamy też od Naszych emocji. Albo wręcz przeciwnie; chcemy uświadamiać i zbawiać świat. Świat pełen osób, które nie mają pojęcia czym jest choroba w bliskiej rodzinie, strata. Często takie osoby umoralniają, wchodzą Nam w polemikę, albo minimalizują cierpienie, powagę sytuacji. 

Osobiście trafiłam, na osobę która lata temu w podobnym czasie straciła,  2 bliskie osoby. Ale gdy zobaczyła moje wpisy i posty, zaczęła moralizować normy i czas, który przypada na żałobę.

Wreszcie dochodzimy też do odbębnienia ,,dobrze wyglądającego” roku, aby móc iść na łowy i nowy związek. Tu uważam że każdy ma prawo do miłości, na różnym etapie życia, w tym żałoby. Nawet następnego dnia. I ludziom guzik do tego. Wypadałoby tylko nie stosować rozszczepienia, w narracji. Często widzę, że nowi partnerzy, osób po stracie mają przerąbane, są stygmatyzowani. Ale też wiele osób, po stracie nie stawia granic, i pozwala dyktować im warunki swojego cierpienia. Pozwala się swatać i traktować jak efekt przeniesienia cudzych oczekiwań, niespełnionych fantazji- na Nas. 

                                                               Zosia

https://buycoffee.to/glejaktonietak

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tzn. Wdowizm

Tak niszczy glejak…

20 mies z glejakiem, 20 w żałobie