Wysrałam swoje żale!


(Foto archiwum własne) 

 Tak więc nie napisałam, nie podzieliłam się, ALE …Odblokowałam kogoś z Jego otoczenia i napisałam co mi leży na wątrobie. Oczywiście wulgaryzmy, na bardziej cenzuralne słowa poprawił mi chat. 

Czy żałuję? Ni chuja! Czy dostałam odpowiedź? Nie! Czy było to do przewidzenia? Zależy jak na to patrzeć. Ale nie jestem usatysfakcjonowana, bo dla mnie ktoś kto szczeka na mnie, za moje wyczyny powinien umieć przeprosić. Powinien przyznać się do błędu, zaproponować rozejm, wsparcie. Może szczerość? Tu wiele osób mówiło, by nie spodziewać się cudów. Ale sam fakt pomógł mi chyba co nie co pogodzić się z mężem, z sytuacją. Łatwiej mi iść do przodu. Dlatego uważam i po raz kolejny powiem JEŚLI COŚ CZUJESZ- ZRÓB TO! Zrób to, może dla Ciebie to zbawienne, a cudze rady wywal w kosmos. Nie są potrzebne. Jeśli ktoś z Tobą we wszystkim nie jest, jako towarzysz i nie wie wszystkiego… NIECH WYPIERDALA Z MĄDRYMI RADAMI. Jednej lata temu się posłuchałam, i stratnie na tym wyszłam; czasowo, finansowo, życiowo. Do tego zajebista depresja. Także podsumowując jestem przeszczęśliwa, jestem ogromne wdzięczna sobie za uwolnienie emocji?  A może jak kogoś zraniłam lub zawstydziłam to trudno. Ja w końcu nie jestem odpowiedzialna za czyjeś emocje, po głupich i nieprzemyślanych czynach. 

                                                                   Zosia

https://buycoffee.to/glejaktonietak

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tzn. Wdowizm

Tak niszczy glejak…

20 mies z glejakiem, 20 w żałobie